Opowiem ci pewna historię z mojego życia
Obecnie mam ~ 24 lata, ale cztery lata temu jechałem z kolegą na woodstock pociągiem, urodę mam taką że wyglądam na jeszcze młodszego... I była tam pewna 33 latka, faaaajna, cycata, zadbana. Wracała z sunrise na mega kacu.
Bardzo mnie korciło żeby jakoś zagadać ale nie miałem pomysłu jak to zrobić. Próbowałem zagadać tak normalnie i średnio się kleiło. (w końcu miała mega kaca
) Sytuacja się zmieniła kiedy ów Pani wyszła do toalety. Zostawiła swój bilet na stoliczku przy oknie, więc ja nie czekając ani chwili z sercem walącym mi jak młot, pomyślałem że albo teraz albo nigdy. Chwyciłem za długopis i na kopercie od biletu zapisałem jej swój numer telefonu i odłożyłem ją na miejsce, numerem do blatu. Po chwili "sąsiadka z naprzeciwka" przyszła z toalety. I KURWA NIEFART chciał że chwyciła za bilet, odwróciła go i zobaczyła, ze zdziwieniem mój numer wypowiadając "Ooo."
Serce miałem w gardle, dłonie spocone ale już nie było odwrotu, spojrzałem jej się w oczy i powiedziałem wprost że jest fajna i mi się podoba i chętnie bym ją poznał. - gdybym kiedyś nie trafił na "ten portal" nie było by to możliwe
I wiesz co się stało? Absolutnie nic, ona sie bardzo ucieszyła i "awansowałem" w jej oczach, nie wspominając o tym że usiadłem obok niej i zacząłem z nią normalnie rozmawiać o wszystkim jakbyśmy się znali całe życie - mina tych wszystkich gości którzy siedzieli wokół była bezcenna, ta.. Zazdrość we wzroku... I te wielkie cycki przy mojej twarzy
Co było później? Później... Były fajne rzeczy! Warto czasem "iść na berserkera" :> Spotkaliśmy się później w jej miejscowości i robiliśmy brzydkie rzeczy... I niegrzeczne, te niegrzeczne były najpierw i działy się one w miejscach publicznych... Pamiętam że pierwszy raz wtedy usłyszałem siedząc na Wałach Chrobrego od ochroniarza "Proszę, niech państwo pójdą gdzieś indziej tu są małe dzieci" :D Nie lubię opowiadać o swoich doświadczeniach, ale kocham je wspominać. Gdy byłem jeszcze wolny, kilka razy zdarzyło się, że podszedłem do starszej kobiety i każdy z tych razy zapamiętam do końca życia. Te wspomnienia są tak niesamowite, że zawsze gdy brakuje mi do czegoś odwagi przypominam sobie je i momentalnie odzyskuję "moc" ;)
Próbuj, co masz do stracenia?
A teraz zapraszam cię na materiał znaleziony gdzieś na YouTubie, to nie jestem ja ale pomyślałem że warto zrobić jakieś urozmaicenie - a nie tylko czytać i czytać :)
#ref-menu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz